1 lipca 2016

PROJEKT DENKO, CZYLI JAKIE PRODUKTY ZUŻYŁAM W CZERWCU? || KALLOS, THE SECRET SOAP STORE, AVON, ORIENTANA, PILOMAX, BATISTE, ZIELONE LABORATORIUM, PALMERS, NACOMI, LE PETIT MARSEILLAIS, LIRENE, NIVEA, VATIKA, GARNIER FRUCTIS

Dokładnie miesiąc i kilka dni temu postanowiłam dołączyć do sławnego jak blogosfera długa i szeroka Projektu Denko. W ramach szybkiego przypomnienia, Projekt Denko ma motywować do zużywania do końca zaczętych produktów w pierwszej kolejności oraz takich, które czekają na swoją kolej, bez potrzeby kupowania niczego nowego. Dopiero kończąc jeden produkt, powinno się kupować i zaczynać kolejny. Sposób pozwala na uniknięcie magazynowania produktów, niepotrzebnego zajmowania miejsca, a także marnowania pieniędzy! :) Postanowiłam spróbować i w ten sposób powstał mój pierwszy wpis z czerwcowym Projektem Denko. Jestem bardzo zadowolona, że dołączyłam do akcji, ponieważ teraz mam świadomość tego, co zużywam w największych ilościach i w najkrótszym czasie. Zapraszam Was do poczytania o produktach, które zużyłam w czerwcu! :)
Bądź ze mną na bieżąco:

1. Maska do włosów KALLOS Silk - to już trzeci zdenkowany słoiczek; moje włosy polubiły oliwę z oliwek i jedwab zawarte w Kallos Silk. Po masce włosy są gładziutkie, miękkie i bardzo ładnie nawilżone. Zdecydowanie mój faworyt wśród masek do włosów Kallos. Kupię ponownie
2. Peeling do twarzy THE SECRET SOAP STORE z serii Time For Baltic - dokładną recenzję znajdziesz w tym WPISIE; to moja druga zdenkowana tubka. Peeling jest wyjątkowo delikatny, pachnie nieziemsko, wygładza i odżywia skórę, a drobinki ścierające to bursztyn z Morza Bałtyckiego. Kupię ponownie
3. Mydełko w kostce THE SECRET SOAP STORE z serii Time For Baltic - dokładną recenzję znajdziesz w tym WPISIE. Mydełko wyciągnęłam z toaletki po kilku miesiącach. Bardzo je lubię, głównie za wyjątkowy zapach i brak uczucia suchości po jego zastosowaniu, jednak zdecydowanie o wiele wygodniejsze są dla mnie mydła z aplikatorem i to przemawia za końcową oceną. Nie kupię ponownie
4. Żele pod prysznic AVON Senses - wyjątkowo wydajne, przyjemne zapachy, bardzo dobre nawilżenie, niska cena. Przy okazji każdego zamówienia z Avonu, zawsze dodaję do koszyka żel pod prysznic Senses. Uwielbiam je! Kupię ponownie
5. Krem do twarzy ORIENTANA - brak słów. Mój ideał. Przeczytajcie koniecznie WPIS, będziecie wiedziały dlaczego! :) Kupię ponownie
6. Maseczka do włosów zniszczonych Rainforest WAX - kupiłam ją zupełnie przypadkowo w aptece, kiedy szukałam Wax Moringa ColourCare. Bardzo fajnie wygładzała, ujarzmiała i zmiękczała moje wysokoporowate włosy, jednak coś mi w niej brakowało. Nie kupię ponownie
7. Maseczka do włosów WAX Moringa ColourCare - dedykowana dla włosów rudych i farbowanych na rude kolory, nie robiła z moimi włosami zupełnie nic. Zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu Arabica ColourCare do włosów ciemnych (recenzję znajdziesz w tym WPISIE). Nie kupię ponownie
8. Suche szampony do włosów BATISTE - nie może ich zabraknąć w mojej toaletce. Zdecydowanie to jeden z tych produktów, bez którego nie wyobrażam sobie codziennej "pielęgnacji" włosów. Smuci mnie jednak fakt, że od jakiegoś czasu nigdzie nie mogę spotkać mojej ulubionej "czerwonej" wersji. W jakiś sposób zastępuje mi ją na razie wersja dark and deep brown. Kupię ponownie.   
9. Szampon do włosów ZIELONE LABORATORIUM - zdenkowany po ponad roku (recenzja znajduje się w tym WPISIE). Bardzo dobrze radził sobie z oczyszczaniem skóry głowy i włosów (w szczególności po olejowaniu), przeciwdziałał łupieżowi i częstemu przetłuszczaniu się włosów, pachniał bardzo świeżo i aromatycznie. Same zalety. Bardzo go polubiłam. Gdyby nie cena na pewno kupiłabym go ponownie, jednak na razie nie chciałabym wydawać tak dużo na szampon. Nie kupię ponownie
10. Antyperspirant w kulce NIVEA Fresh Natural 48h - zdecydowanie bardziej wolę wersję NIVEA Invisible for Black and White Clear 48h. Fresh Natural wybrałam jedynie dlatego, że w sklepie aktualnie nie było Invisible, który rzeczywiście jest skuteczny i niezastąpiony! :) Nie kupię ponownie
11. Balsam brązujący do ciała PALMERS (miniaturka) - nadaje bardzo delikatną opaleniznę nie pozostawiając po sobie smug i brzydkiego zapachu charakterystycznego dla większości "samoopalaczy". Sama miniaturka była dość wydajna, tak więc myślę, że pełnowymiarowy produkt również sprawdzi się w tej kwestii. Polubiłam produkt brązujący Palmers i nie ukrywam, że kiedyś, kiedy wykorzystam wszystkie tego typu kosmetyki pielęgnacyjne w domu, rozejrzę się właśnie za nim. Kupię ponownie
12. Olej z pestek winogron NACOMI (miniaturka) - zamówiony z myślą o olejowaniu włosów... i co tu dużo pisać, moje włosy lubią olej z pestek winogron jak żaden inny! :) Na pewno kupię pełnowymiarową wersję. Kupię ponownie
13. Mleczko nawilżające LE PETIT MARSEILLAIS do bardzo suchej skóry - zakochałam się w zapachu mleczka. Połączenie masła shea z olejkiem z rumianku i ekstraktem z figi jest rewelacyjnie i bez dwóch zdań kojarzy mi się z latem i wakacjami. Mleczko bardzo szybko się wchłania, nawilża i na długo pozostawia na ciele wspaniały aromat. Kupię ponownie.
14. Żel physio-micelarny do oczyszczania twarzy z błękitną algą LIRENE - żel przywraca komfort skórze, łagodzi podrażnienia, zmiękcza naskórek i pozostawia cerę odżywioną, lecz nie oczyszcza tak dobrze, jakbym tego chciała. By zmyć resztki makijażu należy powtórzyć czynność, a to ujmuje wydajności. Znalazłam jednak świetny zamiennik, jakim jest Kremowy żel do mycia twarzy z błękitną algą Lirene. Na pewno o nim napiszę! :) Nie kupię ponownie.
15. Antyperspirant w sprayu NIVEA Protect&Care - bardzo skuteczny produkt o pięknym zapachu klasycznego kremu Nivea, jednak krucho u niego z wydajnością. Gdyby nie to i moja sympatia do antyperspirantów w kulce, na pewno zagościłby u mnie ponownie. Nie kupię ponownie.  
16. Scrub do ciała Indulging Chocolate AVON - zawiodłam się na nim już w tamtym roku we wrześniu (pisałam w tym WPISIE), postanowiłam dokończyć jednak produkt. Brak jakichkolwiek właściwości myjących, chemiczny zapach czekolady, a drobinki ścierające tak malutkie, że scrub mógłby nazywać się po prostu kremem myjącym... Nie kupię ponownie.
17. Olej z czarnuszki VATIKA - o ile moje włosy kiedyś bardzo lubiły olej z czarnuszki, to teraz jest dla nich obojętny. Wielka szkoda. Nie kupię ponownie
18. Szampon i odżywka 2 w 1 Morela & Masło Shea AVON - oprócz ładnego zapachu nic więcej nie zawdzięczam temu produktowi pielęgnacyjnemu. Dostałam go w gratisie do zamówienia i wykorzystałam, bo nie lubię wyrzucać niezużytych do końca produktów. Za każdym razem jednak musiałam aplikować na włosy dodatkową ilość szamponu i odżywki innej firmy, ponieważ po produkcie 2 w 1 z Avonu włosy plątały się, wydawały się być przesuszone, wyblakłe i niewystarczająco oczyszczone. Nie kupię ponownie
19. Szampon przeciwłupieżowy do włosów przetłuszczających się GARNIER FRUCTIS Citrus Detox - zawsze w zanadrzu w łazience mam szampon przeciwłupieżowy, którego używam w sytuacjach awaryjnych. Citrus Detox sprawdza się u mnie bardzo dobrze, ponieważ nie ma aż tak silnych właściwości jak Head & Shoulders i nie wymywa tak bardzo czerwonej farby w moich włosów. Do tego ładnie pachnie. Kupię ponownie.
20. Szampon do włosów cienkich bez objętości WAX Daily - wyjątkowo łagodny, bardzo dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy, wygładza, delikatnie nawilża, a co najważniejsze nie obciąża włosy (więcej o nim przeczytasz w tym WPISIE). Biorąc pod uwagę to, iż od czasu do czasu muszę stosować w pełni naturalne szampony, nie ukrywam, że jeszcze kiedyś wpadnie do mojego koszyka. Kupię ponownie.  
Znacie któryś z produktów?

18 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Z ostatnich kilku miesięcy wykończone końcóweczki :) W okresie letnim zużywam ich zdecydowanie więcej :)

      Usuń
  2. Olej z pestek winogron mnie kusi, właśnie szukam czegoś do olejowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No no, zrobiło się sporo miejsca na nowe produkty :) Zresztą mamy co testować :D
    Nie stosowałam żadnego z tych produktów. Miałam dwie inne maski Kallosa, ale moje włosy się z nimi nie polubiły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle nie widzę, żeby ubyło mi kosmetyków :D W szczególności teraz, po spotkaniu :D Ale... tak miło testować nowości <3

      Usuń
  4. Nie miałam żadnych kosmetyków z Twojego denka. Kusi mnie Batiste :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, ogromne denko ;) moje włosy bardzo lubią maski Kallos :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Troszkę się uzbierało :D W tym miesiącu będzie CHYBA mniej :D

      Usuń
  7. ojojo, ale ogrom, ja nie mogę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście spore denko :D Bardzo lubię Batiste, super działają i genialnie pachną :D Lubiłam też żele Avon, ale wieki nie kupowałam nic stamtąd ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem konsultantką, więc chcąc nie chcąc zawsze wpadnie jakaś nowość :D

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka