13 lipca 2016

DOMOWE SPA, CZYLI ŚWIECZKA DO MASAŻU Z MASŁEM SHEA I OLEJEM KOKOSOWYM O ZAPACHU POMARAŃCZY Z WANILIĄ BIOLOVE ZE SKLEPU KOSMETYCZNEGO KONTIGO

Zauważyliście pewnie, że na blogu zaszły małe zmiany. Otóż, przede wszystkim zmodyfikowałam szablon bloga. Aktualny znalazłam na świetnym i bardzo inspirującym blogu Blokotek. Wybrałam szablon Sarah, który najbardziej odpowiadał moim potrzebom. Metamorfozy wymaga jeszcze kilka gadżetów. Wczoraj między innymi zmieniłam położenie informacji o plikach cookie, która zakrywała pasek z etykietami - teraz wygląda to o niebo lepiej, prawda? Zmianie uległ również baner blogowy. Wydaje mi się, że dzięki kolorowej grafice stał się bardziej przyjemny, ciekawszy i miły dla oka. Kilka dni temu postanowiłam przekształcić również tytuł bloga - z angielskiej, na polską nazwę. Prawda, że tak jest lepiej? :) Dajcie mi koniecznie znać czy zmiany przypadły Wam do gustu, to dla mnie bardzo ważne. Z wielką chęcią poczytam Wasze spostrzeżenia i propozycje! :) Wracając jednak do właściwej treści wpisu, to chciałabym pokazać Wam pierwszy produkt z paczuszki otrzymanej od sklepu kosmetycznego Kontigo. Przedstawiam Wam świeczkę do masażu o zapachu pomarańczy z wanilią, czyli produkt pielęgnacyjny, z którym miałam do czynienia po raz pierwszy! :)
Bądź ze mną na bieżąco:

Jeśli ktoś kiedyś zapytałby mnie o najbardziej aromatyczne produkty pielęgnacyjne, jakie kiedykolwiek miałam okazję testować, to bez dwóch zdań wskazałabym na BIOLOVE. To, jak pięknie pachną polskie kosmetyki pielęgnacyjne, zamknięte w małych słoiczkach, jest nie do opisania. Za każdym razem, kiedy sięgam po BIOLOVE zachwycam się wyjątkowo intensywnymi, soczystymi, a przy tym zdecydowanie naturalnymi zapachami. Dzięki recenzowanej przeze mnie świecy do masażu mogę cieszyć się tym aromatem podwójnie: podczas kąpieli - relaksującym zapachem zapalonej świeczki oraz po kąpieli, na swoim ciele po wmasowaniu ciepłego balsamu wytopionego ze świeczki. Napiszę Wam szczerze, że dowiedziałam się o produkcie pielęgnacyjnym, jakim jest świeca do masażu, dopiero kiedy otrzymałam paczuszkę od Kontigo. Tym samym, tego produktu byłam ciekawa najbardziej i pokładałam w nim największe nadzieje! :) Czy się sprawdził? Przeczytajcie! :)
Zacznę od tego, iż intensywny zapach pomarańczy połączony z delikatną (słabo wyczuwalną) nutą wanilii to zdecydowanie mój gust. Zapach otula całą łazienkę już kilka chwil po rozpaleniu świecy, a na ciele pozostaje przez cały dzień. Zapach nie jest absolutnie chemiczny. Wręcz przeciwnie, pachnie wyjątkowo naturalnie - jak prawdziwy soczysty owoc. Okazało się, że świeca ma świetne właściwości pielęgnacyjne. Na dwóch pierwszych miejscach w składzie znajdziemy masło shea pochodzenia roślinnego i olej otrzymywany z miąższu orzechów palmy kokosowej (olej kokosowy), które wspaniale nawilżają, odżywiają i pozostawiają skórę jedwabiście gładką. Świeca po wmasowaniu pozostawia na skórze delikatnie tłustą warstwę (warstwa ta chroni przed nadmierną utratą wody), która po kilku chwilach całkowicie się wchłania. Balsam wsmarowywałam zarówno na zimno, jak i na ciepło. W tej kwestii jednak o wiele lepiej sprawdzi się podgrzany. Aplikacja będzie przyjemniejsza i o wiele łatwiejsza, choć pierwsza forma wcale nie jest niemożliwa do spełnienia. Świeca po podgrzaniu przybiera formę leistej, dość zwartej i gęstej cieczy (trochę gęstszej od oleju). Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć połączenie balsamu roztopionego całkowicie z formą "na zimno". Na roztopienie nie trzeba czekać długo - już kilka sekund po zapaleniu knota, balsam zamienia się w olej i można rozpocząć masaż. Absolutnie nie obawiajcie się poparzenia ciepłą cieczą. Piszę o tym, ponieważ sama miałam taką zagwozdkę. Zabieg pielęgnacyjny świecą w domowym zaciszu jest niezwykle przyjemny i relaksujący. Przepiękny zapach pomarańczy z wanilią i przyjemne ciepło balsamu sprawiają, że można poczuć się jak w siódmym niebie! :) I to nie tylko jesienią i zimą czy wiosną, ale jak najbardziej latem też! :)
INCI: Butyrospermum Parkii Butter (naturalny tłuszcz o barwie żółtej lub w kolorze kości słoniowej, otrzymywany z owoców (orzechów) afrykańskiego drzewa Vitellaria paradoxa)Cocos Nucifera Seed Oil (olej otrzymywany z miąższu orzechów palmy kokosowej)Tocopheryl Acetate (substancja o działaniu antyoksydacyjnym (przeciwutleniającym), hamuje procesy starzenia się skóry wywołane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym)Orange Oil (olej pomarańczowy), ParfumCitral (składnik kompozycji zapachowych)Citronellol (składnik kompozycji zapachowych)Limonene (składnik kompozycji zapachowych), Linalool (składnik kompozycji zapachowych).
W sklepie kosmetycznym Kontigo znajdziecie trzy warianty zapachowe świec do masażu: piżmo, pomarańcza z wanilią i zielona herbata. Każda w cenie 29,99 zł za 150 g. Chciałabym spróbować wszystkich! :) A to mało powiedziane. Chciałabym sprawdzić każdy zapach polskich kosmetyków BIOLOVE. Wydaje mi się, że nie ma takiego, który by mi się nie spodobał. Zawsze zwracam uwagę na zapach kosmetyku - jeśli mi się nie spodoba, to bez problemu mogę go odrzucić i nie używać nigdy więcej. Zapach jest dla mnie bardzo ważny, dlatego tak bardzo spodobały mi się produkty pielęgnacyjne BIOLOVE! :)

14 komentarzy :

  1. Ten zapach musi być genialny! Bardzo żałuję że nie są one u mnie dostępne, bo mam ogromną ochotę na produkty tej marki, szczególnie przez ich zapachy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz koniecznie zrobić sobie wycieczkę do Warszawy! :)

      Usuń
  2. uwielbiam masła i peelingi Biolove, obłędne zapachy i cudowne składy. Muszę sięgnąć po świecę do masażu i zafundować sobie oraz mężowi romantyczny wieczór ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! :) BIOLOVE pod względem zapachów i składów jest wyjątkowe i zdecydowanie warte uwagi! :)

      Usuń
  3. Nie wiem, czy zapach by mi się do końca podobał, ale idea świecy do masażu bardzo mi się podoba - rozpieszcza i duszę i ciało.
    Nowy wygląd bloga bardzo mi się podoba;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobre stwierdzenie! :) Bardzo dziękuję za opinię :)

      Usuń
  4. Mmmm musi pięknie pachnieć! :) Nie stosowałam jeszcze świecy do masażu, czas spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  5. To byłby produkt dla mnie w sam raz na zimowe wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapach z pewnością by mnie oczarował :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam takie świeczki w Rossmannie i jestem ciekawa, czy chociaż trochę dorównują tym z BioLove. Mnie kuszą te z Nacomi - w sumie to polski produkt, a wiele ich kosmetyków dobrze się u mnie sprawdzało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, NACOMI i BIOLOVE to ten sam producent z Węgierskiej Górki. W sumie, z ciekawości wypróbowałabym świeczki do masażu z Rossmanna, choć wątpię, że dorównają tym od Kontigo :)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka